Pomysł przyszedł od tak sobie, wybrać się na wycieczkę z Poznania do Wrocławia.   Ustalona trasa, spakowany  plecak, mapka, prowiant, pompka, dętka zapasowa i można było ruszać. Wyruszyłem z mojej szkoły o godzinie 6.00 . Nie śpiesząc się podziwiałem widoki, pierwszym ciekawym obiektem był pałac(zd.nr.1) w Rogalinie i mauzoleum Raczyńskich(zd.nr.2). Po  krótkim posiłku ruszyłem dalej napotykając między innymi Śrem(zd.nr.3) gdzie uprzejmy pan wskazał mi dalszą drogę podróży( mapka była nie dokładna, a i oznakowanie dróg  mogło wprowadzić w błąd).   Jadąc dalej napotkałem na wieś Pępowo i kościół św. Jadwigi(zd.nr.4), po czym dalej we wsi Jutrosin również ładny kościółek św. Elżbiety(zd.nr.5). Miło zaskoczył mnie widok nietypowego kościoła we wsi Sułów Pod Wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej, a to ze względu na jego kształt(zd.nr.6).   W końcu napotkałem na miejscowość Trzebnica(zd.nr.7), bliskie miasto Wrocławia, a jednak nigdy wcześniej nie miałem okazji w nim być. Nie mając szczęścia do tego miasta nie miałem za wiele czasu, aby móc je bliżej pozwiedzać, a to ze względu na coraz ciemniejszy nieboskłon. Przejazd przez wzgórza trzebnickie poszedł całkiem dobrze, choć na jednym podjeździe musiałem zsiąść z roweru i iść na pieszo.   Równo o godz. 22.00 dotarłem prosto pod drzwi mojego domu. Zmęczony, a zarazem radosny z udanej wycieczki po prysznicu i kolacji położyłem się spać z satysfakcją, że cel który założyłem został osiągnięty. Czując ten stan ducha wiedziałem, że nie poprzestanę na tym wypadzie. Podsumowanie: Dystans: 189km Czas: 14 godzin Przejazd przez: 28 miejscowości Kliknij w celu powiększenia Poznań-Wrocław by Seweryn Jeż 6 7 1 2 Niedługo po tym jak przejechałem trasę Poznań-Wrocław, postanowiłem powtórzyć ją jeszcze raz. Tym razem miałem w zamiarze zrobienie tego dystansu, czyli 189 km w czasie krótszym.   Było to proste do osiągnięcia ze względu, że trasę już znałem (musiałem spojrzeć na mapę ze dwa razy, aby upewnić się, że jadę drogą właściwą), z dystansem byłem już obyty, a nauczony już jakimś doświadczeniem wiedziałem, że plecak nie jest dobry na takich dystansach. Jednak jakieś jedzenie, mapę, deszczówkę i zapasową dętkę, czyli najpotrzebniejsze rzeczy trzeba było mieć ze sobą.   Problem rozwiązałem w dość sprytny sposób, a mianowicie plecak przymocowałem do ramy roweru, trzymał się bardzo dobrze, jedynym mankamentem było pedałowanie. Trzeba było trochę szerzej rozkładać nogi, nie było to wielkim utrudnieniem, a na pewno o wiele lepszym rozwiązaniem niż plecak na plecach, który waży kilka dobrych kilogramów. Co prawda miałem drugi plecak na swoim grzbiecie, ale był w nim same lekkie rzeczy, więc nie odczuwało się go w ogóle.   Do  zmian  jakie wystąpiły w porównaniu z wcześniejszą podróżą było zaopatrzenie się w specjalne spodnie kolarskie z wkładką (tzw. pampers), które są świetnym rozwiązaniem na dłuższych wyjazdach. Trzeba obowiązkowo się w nie zaopatrzyć, gdyż komfort jazdy poprawia się znacząco.  Podsumowanie: Dystans: 189km Czas: 10 godzin Rzeczywisty czas jazdy (pedałowania): 8,5 godziny              Prędkość średnia: 22km/h Przejazd przez 28 miejscowości